Polska

 

Język:  polski

Wyznania: rzymscy katolicy 87%, prawosławni 1,3%, protestanci 0,4% (głównie wyznania ewangelicko-augsburskiego, luteranie i pentekostaliści, czyli zielonoświątkowcy)

Populacja: 38 milionów

Stolica: Warszawa

Brak zarejestrowanych ochrzczonych menonitów

A może odwiedzisz Polskę?

Menonicka trasa rowerowa

Część Trasy Migracyjnej liczącej 9 tys. kilometrów będzie przebiegać przez ten obszar.

Portret z budowniczy i artysta

Autor: Paul F. Thimm
Tłumacz: Wiesława Duży 

W Gdańsku można znaleźć ślady menonickiej rodziny budowniczych i artystów, rodziny Van den Blocke. Hanzeatyckie miasto Gdańsk było jednym z najbogatszych i najpiękniejszych miast w północnej Europie.

 

Willem był synem rzeźbiarza, François van den Blocke’a, pochodzącego z Mechelen w Belgii. Razem z bratem Egidiusem, Willem przeprowadził się do Gdańska, gdzie szukano wykwalifikowanych rzemieślników, którzy poprzez budynki potrafili wyrazić dumę miasta. Najzacniejszym jego zleceniem była Brama Wyżynna (Wysoka), która rozpoczynała tzw. Trakt Królewski prowadzący przez centrum miasta. Ozdobił ją kamieniem z herbami Polski, Prus [Królewskich] i miasta. W Oliwie postawił zaś nagrobek rodziny Kosów. W Królewcu znajduje się jeszcze inny nagrobek autorstwa Willema.

 

Abraham, syn Willema, architekt i rzeźniarz, brał udział w budowie Dworu Artusa i Fontanny Neptuna, stworzył też marmurowy grobowiec markiza Bonifacego znajdujący się w kościele pod wezwaniem Świętej Trójcy. Zaprojektował również Złotą Kamienicę dla burmistrza Speimanna i Złotą Bramę. Drugi syn Willema, Isaac, namalował obrazy w kościele pod wezwaniem Św. Katarzyny oraz ratuszu miejskim, malował również obrazy na ołtarzu i ambonie w kościele mariackim. Razem z ich bratem, Jacobem, rzeźbiarzem, pracowali nad łukiem triumfalnym na cześć króla Zygmunta.

 

Nowo przybyli do Gdańska, tacy, jak synowie Egidiusa i Willema, Abraham, Jacob i David, otrzymywali obywatelstwo po złożeniu przysięgi. Prawdopodownie z tego powodu zostali luteranami, ponieważ menonici nie mogą składać przysiąg.

 

Przypuszczalnie Willem i jego syn, Isaac, pozostali menonitami. Świadczy o tym fakt, że Willem nadał swoim synom imiona trzech patriarchów. Wskazuje na to również jego „Biblia Vermeulena”, ponieważ pod względem treści jest tożsama z menonicką „Biblią Biestkensa”. Gdański kupiec, Krijn Vermeulen, drukował te Biblie dla swoich braci w wierze posługujących się językiem holenderskim. Na kopii Willema wydrukowano jego imię oraz datę 1607.

 

Isaac wystąpił o pozwolenie na wykonywanie zawodu bez konieczności składania przysięgi. To, że był anabaptystą widać również w jego obrazach namalowanych na sklepieniu ratusza miejskiego. Nie przedstawił tam portretu Boga, a jedynie wskazał Go, malując ramię wyciągnięte z nieba i Tetragrammaton.

 

Źródła:

Horst Penner, Niederländische Täufer formen als Baumeister, Bildhauer und Maler mit an Danzigs unverwechselbarem Gesicht, „Mennonitische Geschichtsblätter“ (MGB), 26. Jg. 1969, s.12–26.

Horst Penner, Kunst und Religion bei Wilhelm und Isaac von dem Block, MGB, 27. Jg. 1970, s. 48–50.

Rainer Kolbe, Wie mennonitisch war die Danziger Künstlerfamilie von Block?, MGB, 66. Jg. 2009, s. 71–84.

Rainer Kolbe, Die Vermeulen-Bibel des Wilhelm von den Blocke von 1607, MGB, 67. Jg. 2010, s. 69–75. Jest to uzupełnienie artykułu Wie mennonitisch war die Danziger Künstlerfamilie von Block?, MGB 66 (2009).

 

‘Jeden za wszystkich i wszyscy za jednego’

Autor: Michał Targowski 

Zawołanie trzech muszkieterów było dobrze znane mieszkającym w Polsce mennonitom, których cechowała grupowa solidarność w potrzebie i solidność w wykonywaniu nałożonych na nich obowiązków.

 

Solidarność i zaufanie

Mennonici żyjący na ziemiach polskich byli potomkami migrantów z Holandii. Z tego powodu, inaczej niż polscy chłopi, cieszyli się wolnością osobistą. Podstawą ich relacji ze szlachtą, biskupami czy administratorami dóbr królewskich nie było poddaństwo, ale odnawiane co kilkadziesiąt lat kontrakty dzierżawne. Zawierano je najczęściej z osiedloną w jednym miejscu grupą gospodarzy, przyznając im prawo długoterminowego użytkowania ziemi oraz szereg innych uprawnień.

 

W ten sposób już w XVI w. rozwinęły się nad Wisłą mennonickie gminy wiejskie, cechujące się dużą samodzielnością i rozbudowanym samorządem. W ich kontraktach niejednokrotnie zaznaczano, iż członkowie gminy mają wypełniać swe obowiązki odpowiadając „jeden za wszystkich i wszyscy za jednego”, co doskonale oddaje charakter ustroju gmin tworzonych przez mennonitów.

 

Wilkierze

Zasady, według których rządziły się mennonickie wsie nad Wisłą od XVI do XIX w. były spisywane w wilkierzach - zbiorach przepisów, przybierających zazwyczaj formę bardzo ozdobnych, kilkunastostronnicowych dokumentów, przechowywanych przez kolejne pokolenia w specjalnych gminnych skrzyniach. Do najważniejszych ich postanowień należały regulacje dotyczące funkcjonowania wiejskiego samorządu. Stojący na czele wsi sołtys i pomagający mu ławnicy byli wybierani przez wszystkich gospodarzy na okres krótkiej kadencji trwającej najczęściej tylko jeden rok, po której byli sumiennie rozliczani przez gminę z wydatkowanych pieniędzy i wykonanych czynności.

 

Wszyscy mieszkańcy wsi dbali sumiennie o powołanie dobrych opiekunów dla osieroconych dzieci. Wspólnie, proporcjonalnie do wielkości posiadanych gruntów, składano się na utrzymanie szkoły, nauczyciela i wiejskiego cmentarza. Surowo karano przy tym sąsiadów, którzy zaniedbywali swoje obowiązki względem podatków, utrzymania wałów i rowów, ochrony pożarowej czy zabezpieczenia granic.

 

Pomoc dla potrzebujących

Powszechnym zwyczajem w mennonickich wsiach było wspomaganie osób poszkodowanych przez pożar lub kradzież. Nawet jeśli ukradziono tylko jednego konia lub krowę, to w pościgu za złodziejem uczestniczyć musieli przedstawiciele każdej rodziny. Wszyscy sąsiedzi proporcjonalnie do wysokości swoich dochodów zobowiązani byli do niesienia finansowej i materiałowej pomocy pogorzelcom. Specjalne związki powoływano również w celu wspólnej ochrony tam i wałów (tzw. związki wałowe). Przetrwały one aż do XIX w. i były czynnikiem dodatkowo integrującym mennonitów.

 

Mennonicka architektura w Polsce

Autorzy: Wojciech Marchlewski, Michał Targowski

Żyjący na ziemiach polskich mennonici wyróżniali się od otaczającej ich ludności nie tylko wyznaniem i pochodzeniem etnicznym, ale również specyficzną architekturą wznoszonych budynków.

 

W Polsce na terenach dawnego osadnictwa mennonickiego zachowało się do dzisiaj aż kilkaset obiektów, których architektura nawiązuje do wzorów przyniesionych przez holenderskich mennonitów przybyłych znad wybrzeży Morza Północnego jeszcze w XVI w. Większość z nich to znajdujące się głównie na Żuławach oraz w dolinie dolnej i środkowej Wisły stare wiejskie zagrody zbudowane z drewna. Łatwo je rozpoznać dzięki charakterystycznemu połączeniu pod jednym dachem budynku mieszkalnego, obory i stodoły, z czego wynikała ich imponująca długość, przekraczająca niekiedy 40 m.

 

Domy mennonitów gospodarujących na podmokłych terenach wznoszone były na sztucznych pagórkach - terpach, których usypanie wymagało wysiłku wielu rodzin. Ściany domów budowano z dostępnego na miejscu drewna – dębiny, z której robiono podwalinę i drewna iglastego, z którego wykonywano ściany. Drewniana konstrukcja zapewniała ochronę przed zimnem, umożliwiała też rozbiórkę domu i przeniesienie go w nowe miejsce. Rozległe poddasze było używane do przechowywania siana i zboża. W razie nadejścia wysokiej fali powodziowej stawało się ono również miejscem schronienia dla ludzi i całego ich dobytku, w tym również zwierząt, które wciągano do góry po specjalnych pochylniach.

 

Przez pierwsze dwa stulecia obecności mennonitów na ziemiach polskich ich wiejskie domy musiały pełnić nie tylko funkcję mieszkań, ale również domów modlitwy. W XVI i XVII w. w Polsce istniało tylko kilka kościołów mennonickich - wśród nich dwa zbory w Gdańsku i jeden w Elblągu oraz domy modlitwy w Mątawach i Sosnówce. Dopiero w XVIII w. mennonici zaczęli częściej uzyskiwać zezwolenia na wznoszenie swoich świątyń w innych miejscach położonych na Żuławach i w Dolinie Wisły. Zbudowane z drewna w konstrukcji zrębowej na planie wydłużonego prostokąta, przykryte dachem dwuspadowym, przypominały wyglądem raczej spichlerze czy stodoły niż obiekty kultu

Od połowy XIX w. stare kościoły na Żuławach zastępowano nowymi, naśladującymi wyglądem budynki sakralne innych wyznań. Budowano je z cegły nadając im cechy architektury neogotyckiej lub eklektycznej, nadal wyróżniał je jednak brak wieży. Tego typu kościoły powstały m.in. w Gdańsku, Elblągu, Tujcach, Jeziorze i Mątawach. Wbrew nowym trendom, tradycyjne, drewniane świątynie wznoszono jeszcze w XIX w. w młodszych koloniach mennonickich na Mazowszu - np. w Kazuniu i Sadach. Ogółem na ziemiach polskich mennonici zbudowali ponad 40 świątyń w blisko 30 miejscowościach. W większości z nich spotykali się na nabożeństwach aż do czasu masowej emigracji z Polski w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Do dziś zachowało się tylko 9 wcześniejszych mennonickich świątyń - część z nich nadal służy jako kościoły katolikom i przedstawicielom innych wyznań.

 

 

Mennonickie cmentarze

Autor: Łukasz Kępski 

Choć mennonici żyli w wielu rejonach Polski przez niemal 400 lat, do dziś zachowało bardzo niewiele materialnych świadectw ich obecności. Częścią tego wyjątkowego dziedzictwa są stare i często zapomniane cmentarze. Najstarsze z nich założono w delcie i dolinie Wisły już w XVI w. Utrzymywane przez wszystkich członków lokalnej społeczności, były zwykle zlokalizowane w pobliżu osiedli, na specjalnie wybranych bądź sztucznie wzniesionych pagórkach, które chroniły je przed niebezpiecznymi powodziami.

 

Symbole

Mennonickie cmentarze wypełnione były ważnymi symbolami, które nadal można zauważyć na reliktach nagrobków. Złamane drzewa i motyle symbolizują niezwykłą ulotność i kruchość ludzkiego życia, zaś makówki - wieczny sen. Czaszki, które zazwyczaj znajdujemy u podstawy nagrobków to jednoznaczny symbol śmierci, końca krętej drogi życia ukazywanej pod postacią meandrów. Do najciekawszych rodzajów dekoracji należą też gmerki - proste znaki własnościowe, które umieszczano na nagrobku wraz z inicjałami zmarłego.

 

Relikty przeszłości

Po II wojnie światowej znaczną cześć cmentarzy mennonickich, podobnie jak miało to miejsce w przypadku ich ewangelickich i żydowskich odpowiedników spotkał tragiczny los. W rezultacie masowej emigracji mennonitów z Polski w 1945 r. zostały one pozostawione bez jakiejkolwiek opieki. Postrzegane jako ślady obcej, niemieckiej kultury, stare nagrobki były często niszczone lub usuwane przez nowych mieszkańców okolicy. Wiele cmentarzy przestało zupełnie istnieć. Przetrwała tylko część, zwłaszcza te zlokalizowane na uboczu miejscowości. Zapominane cmentarze były jedynymi pozostałościami po dawnych mieszkańcach danej miejscowości.

 

Renowacje

Obecnie sytuacja cmentarzy mennonickich ulega diametralnej zmianie. Wiele z nich doczekało się troskliwej opieki i renowacji przeprowadzanej przez różne instytucje i organizacje, często ze wsparciem ze strony mennonitów z Holandii, Niemiec i USA. Doskonałym przykładem tego typu działań jest odnowienie nekropolii w Stogach Malborskich, czy też stworzenie lapidarium Cmentarza 11 Wsi, wchodzącego w skład Muzeum Żuławskiego w Nowym Dworze Gdańskim. Odkrywane na nowo mennonickie cmentarze są dzisiaj nie tylko miejscem spotkań potomków pochowanych na nich osób. Stają się również przestrzenią, w której organizowane są działania służące edukacji i międzykulturowemu dialogowi a także upamiętnieniu mieszkających niegdyś w Polsce mennonitów.

 

 

 

 

 

 

 

Pamięć o mennonitach we współczesnej Polsce

Autor: Michał Targowski

Katastrofa II wojny światowej spowodowała, że żyjący w Polsce od 400 lat mennonici musieli opuścić swoją ojczyznę. Pozostawione przez nich dziedzictwo jest dziś na nowo odkrywane i fascynuje kolejne pokolenia Polaków.

 

Podziw i szacunek

Miejsce mennonitów, którzy wyemigrowali z Polski w latach 1945-1947, zajęły polskie rodziny przymusowo przesiedlane z położonych za Bugiem terytoriów włączonych po wojnie do Związku Radzieckiego. Na postrzeganie poprzednich mieszkańców Żuław i Doliny Wisły negatywnie wpływały bolesne doświadczenia II wojny światowej oraz polsko-niemiecki antagonizm. Nowi gospodarze żywili mimo to wielki podziw dla mennonitów z powodu pozostawionych przez nich budowli i urządzeń umożliwiających gospodarowanie na podmokłych terenach.

 

Kulturowa i edukacyjna wymiana

W nowej rzeczywistości politycznej panującej w czasie Zimnej Wojny mennonici nie mogli powrócić do swej dawnej ojczyzny. Pamiętając o swoich korzeniach, organizowali jednak wydatną pomoc dla Polski zwłaszcza w pierwszych latach powojennych (1947-1949). Dopiero w latach 70-tych XX w., dzięki unormowaniu stosunków politycznych między Polską a RFN i USA, wielu mennonitów mogło po raz pierwszy od 1945 r. odwiedzić swoje dawne domy i kościoły. Rozwinęła się wówczas również wymiana polskiej i mennonickiej młodzieży z USA organizowana przez Mennonite Central Committee. Wzajemne kontakty osłabiały dawne uprzedzenia i zachęcały do współpracy, której efektem było porządkowanie zapomnianych mennonickich cmentarzy, rozwój badań naukowych nad przeszłością mennonitów w Polsce oraz organizacja pomocy dla Polaków w czasach stanu wojennego.

 

Muzeum Żuławskie

Dziś, w wolnej Polsce, wzrasta zainteresowanie mennonitami. Ślady ich działalności są traktowane jako bardzo cenny element różnorodnego, kulturowego dziedzictwa. W wielu miejscach działają organizacje i stowarzyszenia dbające o pamięć o mennonitach poprzez organizowanie wystaw muzealnych i wydarzeń kulturalnych czy też akcje porządkowania cmentarzy lub ratowania pomennonickich zabytków. Od 1993 r. w Polsce odbywa się cyklicznie Międzynarodowy Zjazd Mennonitów organizowany przez Klub Nowodworski w Nowym Dworze Gdańskim. W otwartym przez to stowarzyszenie Muzeum Żuławskim zobaczyć można bogatą wystawę poświęconą tutejszym mennonitom. Lepszemu poznaniu ich historii i zwyczajów służy również ‘Weekend z Mennonitami’ organizowany w czerwcu w Chrystkowie koło Świecia przez Towarzystwo Przyjaciół Dolnej Wisły oraz wytyczane w dolinie Wisły szlaki turystyczne, w tym zwłaszcza istniejący na Żuławach ‘Szlak Mennonitów’. Już wkrótce rozpocznie swą działalność Olęderski Park Etnograficzny w Wielkiej Nieszawce koło Torunia, w którym znajdą się obiekty pomennonickiej architektury i sztuki. Od 2007 r. w Mińsku Mazowieckim działa Chrześcijańska Wspólnota Mennonitów ‘Agape’ (‘Agape Mennonite Fellowship’), która propaguje religijność w duchu nawiązującym do bogatych tradycji mennonickich społeczności żyjących niegdyś na ziemiach polskich.

 

 

Punkty zwrotne w historii mennonitów w Polsce

Autor: Michał Targowski

Od pełnej nadziei chwili przybycia nad Wisłę w XVI w. aż do czasu bolesnego exodusu w 1945 r., zwolennicy Menno Simonsa współuczestniczyli w trudnych dziejach Polski - kraju, który we wczesnych czasach nowożytnych był domem dla najliczniejszej mennonickiej społeczności na świecie.

 

Oczekiwani i niechciani

W połowie XVI w. pierwsi mennonici osiedlili się na ziemiach polskich. Ich przybycie z Holandii na tereny położone w delcie i dolinie Wisły spotkało się z bardzo różnymi reakcjami współczesnych. Uznawano ich za zagrożenie dla kościoła katolickiego i kościołów protestanckich oraz obawiano się ich konkurencji w rzemiośle miejskim, jednak dostrzegano jednocześnie ich cenne umiejętności w gospodarowaniu na podmokłych obszarach. Mimo podnoszonych raz na jakiś czas przez miasta, biskupów i szlachtę postulatów domagających się wygnania mennonitów, pozostali oni w Polsce ciesząc się uznaniem i opieką ze strony właścicieli i administratorów dóbr ziemskich, korzystających z pracy mennonitów.

 

Przybyszom z Holandii sprzyjała również atmosfera tolerancji religijnej, jaką w państwie polskim gwarantowała podpisana przez szlachtę tzw. konfederacja warszawska z 1573 r. stanowiąca, że nikt nie może być prześladowany z powodów wyznaniowych. Mennonici zdołali też uzyskać w 1642 r. przywilej polskiego króla Władysława IV, który zatwierdził wszystkie otrzymane wcześniej uprawnienia. Trudnymi momentami dla żyjących w Polsce mennonitów były liczne wojny, które nawiedzały region ich osadnictwa w XVII i XVIII w., zwłaszcza słynny Potop i wojna północna, które spowodowały zmniejszenie populacji wsi grabionych przez przemieszczające się wojsko i dziesiątkowanych przez epidemie.

 

Utracona wolność

Przez ponad dwieście lat polsko-litewska Rzeczpospolita zapewniła mennonitom warunki spokojnej egzystencji, uwzględniające specyfikę ich wyznania. Ta sytuacja uległa zmianie w końcu XVIII w., gdy państwo polskie przestało istnieć, a terytoria zamieszkane przez mennonitów zostały zagarnięte w czasie dwóch rozbiorów: 1772 i 1793 r. przez Królestwo Prus. Nowe państwo narzuciło nowe warunki - w zamian za zwolnienie od obowiązującej innych poddanych służby wojskowej mennonici zobowiązani zostali do uiszczania rocznie bardzo wysokiej opłaty, wkrótce też zabroniono mennonitom nabywania nowych gruntów, które wcześniej należały do osób innego wyznania. Nic dziwnego, że ostatnie lata wieku XVIII były czasem, gdy mennonici żyjący dotąd na Żuławach i w Dolinie Dolnej Wisły rozpoczęli masową migrację na Wschód. Niektórzy z nich zasiedlili osady położone między Płockiem a Warszawą, jednak większa część skorzystała z zaproszenia carycy Katarzyny II do kolonizowania rosyjskich stepów. Rodziny, które pozostały na terenie Prus, ulegały coraz większej germanizacji i ostatecznie przegrały w walce o utrzymanie ich zwolnienia od służby wojskowej. Niektóre wybierały nowy kierunek migracji - przez ocean do Północnej lub Południowej Ameryki.

 

Po pierwszej wojnie światowej na ziemiach polskich mennonici znaleźli sie albo na terenach przyznanych odrodzonej Polsce, albo na obszarach należących do Wolnego Miasta Gdańska. Uważani za Niemców, wraz z nimi opuścili zupełnie swe osady uciekając w 1945 r. przed armią Związku Radzieckiego. Bez szansy na powrót, udali się głównie do Niemiec lub USA, kończąc w ten sposób okres 400 lat swej obecności na ziemiach polskich.

 

Osadnictwo mennonickie w Polsce

Autor: Michał Targowski

Większość mennonitów przybywających od poł. XVI w. na ziemie polskie stanowili chłopi. Wyniesione z Holandii umiejętności w gospodarowaniu na terenach podmokłych pozwalały im osiedlać się na słabo zaludnionych nizinach położonych głównie w delcie i dolinie Wisły.

 

Wybierając życie na wsi

Tylko niewielka część mennonitów zamieszkała na przedmieściach Gdańska i w Elblągu tworząc zwarte skupiska rzemieślników i kupców. Większość przybyszy tego wyznania osiedliła się na wsi. Początkowo osady zakładane przez mennonitów zlokalizowane były przede wszystkim w dolinie dolnej Wisły, w mniejszym stopniu występowały również na podmokłych obszarach nadmorskich oraz na bagnach położonych nad inną rzeką - Notecią. W I poł. XVII w. Holendrzy założyli swoją kolonię na jednej z wiślanych wysp, która obecnie znajduje się w granicach stolicy Polski - Warszawy. Dalszy rozwój osadnictwa zahamowały wojny ze Szwecją, jednak po pewnym czasie kolejne pokolenia mennonitów, urodzonych już na terenach Polski, zaczęły kolonizować nowe obszary, posuwając się w górę Wisły i jej większych dopływów.

Z uwagi na specyfikę terenu i zagrożenie powodziami wsie zakładane przez mennonitów miały szczególny charakter - drewniane domy budowano zwykle wzdłuż suchej grobli lub na skraju niewielkich wzniesień sąsiadujących z uprawianymi nizinami, podzielonymi na długie pasma należące do poszczególnych rodzin. Powstawały w ten sposób długie wsie nazywane rzędówkami, których układ przetrwał do dzisiaj jako świadectwo pobytu na tych ziemiach przybyszy z Holandii.

 

Zintegrowane społeczności

Osady zakładane przez mennonitów powstawały zwykle w skupiskach, które umożliwiały utrzymywanie bliskich kontaktów między wsiami a nawet prowadzenie wspólnych nabożeństw. W miarę możliwości starano się, aby gospodarstwa opuszczane przez współwyznawców nie trafiały do rąk katolików lub luteranów. Dzięki temu w wielu miejscach mennonici stanowili zwarte społeczności, które zdołały ocalić swoją odrębną tożsamość i wyznanie, choć z reguły najpóźniej w XIX w. ulegały germanizacji. Do najważniejszych osad skupiających przez wieki mennonitów należały takie miejscowości jak Wielka Nieszawka (Nessau), Sosnówka (Schonsee), Przechówko (Wintersdorf), Mątawy (Montau), Grupa (Gruppe), Bratwin, Jezioro (Thiensdorf), Kazuń (Deutsch Kazun) i Wymyśle. W nich, podobnie jak w wielu innych miejscach, nadal można znaleźć ślady obecności mennonitów, zachowane w nizinnym krajobrazie, starych obiektach drewnianej architektury oraz na opuszczonych cmentarzach.

 

 

Żuławy - nowy początek

Autor: Łukasz Kępski
Translator: Michal Targowski 

Żuławy - żyzna zielona nizina położona w delcie Wisły, znana z rozbudowanego systemu kanałów i zabytków tradycyjnej architektury, była od XVI do XX w. domem dla wielu pokoleń mennonitów.

 

Tolerancja

Pierwsi mennonici osiedli na Żuławach w połowie XVI w. Obszar ten, nazywany po niemiecku “Werder”, był wówczas częścią Prus Królewskich, jednej z prowincji Królestwa Polskiego. Już we wcześniejszych stuleciach Polska okazała się krajem tolerancyjnym dla ludzi innych wyznań i religii - na jej obszarze mieszkali w zgodzie katolicy, muzułmanie, prawosławni i Żydzi. W pierwszej połowie XVI stulecia, w czasie gdy na zachodzie Europy trwały religijne konflikty i spory, reformacja osiągnęła pokojowe zwycięstwo w dużych polskich miastach, również w portowym Gdańsku i Elblągu, które połączone były więzami handlowymi z Niderlandami. Prześladowanym tam mennonitom dawało to nadzieję, że migracja do Polski przez Gdańsk pozwoli im ocalić ich wyznanie i tożsamość.

 

Pracowici rolnicy

Mennonici nie spotkali się z ciepłym przyjęciem w Gdańsku - tutejsi kupcy i rzemieślnicy obawiali się bowiem konkurencji ze strony przybyszy. Posiadane przez nich umiejętności związane z gospodarowaniem na zalewowych terenach zachęciły jednak zarządców podmokłych nadwiślańskich nizin do osadzenia Holendrów w położonych na Żuławach starych wsiach lub nawet na terenach wcześniej rolniczo nieużytkowanych. Rozrastająca się od tego momentu sieć mennonickich osad, rozbudowywanych kanałów, tam i wałów przyczyniła się do rozwoju gospodarczego regionu. Przybysze uzyskiwali uprzywilejowany status prawny dzięki długoterminowym kontraktom na dzierżawę ziemi (emfiteuza), w których gwarantowano im również wolność wyznania i obyczajów oraz samorząd. Począwszy od lat 40-tych XVI w. populacja mennonitów na Żuławach szybko rosła, ogarniając z czasem stare i nowozakładane osady na Żuławach Gdańskich, Elbląskich i Malborskich.

 

Kolejna migracja

Pokojowa egzystencja mennonitów na Żuławach została zaburzona w XVII w. przez wojny, zwłaszcza szwedzki Potop, oraz w 1772 r. w wyniku włączenia tego terytorium do Królestwa Prus. Stwarzane przez nowe władze ograniczenia wolności i domaganie się od mennonitów służby wojskowej spowodowało w końcu XVIII w. kolejną migrację - na ukraińskie stepy, gdzie wielu z nich znalazło nowy dom. Nie zapomnieli jednak o swoich korzeniach, o czym świadczą nazwy nadawane nowym koloniom, często powtarzające nazwy wsi żuławskich. Ci, którzy pozostali nad Wisłą musieli opuścić swój kraj w czasie drugiej wojny światowej. Pozostawili po sobie piękny krajobraz i kulturalne dziedzictwo będące efektem trwającej 400 lat obecności mennonitów na Żuławach.

 

 

Szukając swojego miejsca 

Autor: Michał Targowski

Nadzieja na lepsze życie w zgodzie z własnymi przekonaniami sprowadziła mennonitów do Polski w XVI w. To samo pragnienie zmuszało ich wielokrotnie do szukania nowych miejsc zamieszkania w obrębie Rzeczpospolitej i poza jej granicami.

 

Między wolnością wyznania a brakiem religijnej tolerancji

Migracje mennonitów na ziemiach polskich nasiliły się zwłaszcza w II poł. XVIII w., prawdopodobnie w związku z przeludnieniem starych osad i wzrostem antyprotestanckich nastrojów wśród części polskiego społeczeństwa. Ci, którzy decydowali się opuścić swoje małe ojczyzny, udawali się albo w górę Wisły, albo poza granice ówczesnego państwa polskiego. W nowych miejscach nie zawsze pozostali na długo.

 

Początkowo wśród migrantów przeważali mennonici zamieszkali w rejonie Świecia, Torunia i Grudziądza. To właśnie oni w latach 60-tych XVIII w. założyli dwie ważne kolonie między Płockiem a Warszawą - Kazuń i Nowe Wymyśle. Mennonici przetrwali w tym rejonie aż do końca II wojny światowej. Inna grupa licząca ok. 30 rodzin wyemigrowała w II poł. XVIII w. poza ówczesne granice Polski, na należące wówczas do Brandenburgii podmokłe okolice Drezdenka. Nad płynącą tam Notecią założyli osady Brenkenhoffswalde i Franzthal. W 1765 r. otrzymali przywilej gwarantujący im wolność religijną i zwalniający ich od służby wojskowej. W nowym miejscu mennonici egzystowali zaledwie przez kilka pokoleń - już w 1834 r., po tym jak władze pruskie zapowiedziały anulowanie starego przywileju, zdecydowana większość z nich wyemigrowała w poszukiwaniu nowych miejsc, gdzie mogliby żyć w zgodzie ze swoimi przekonaniami.

 

Problem służby wojskowej

Najważniejszym kierunkiem migracji polskich mennonitów były bez wątpienia obszary położone nad Dnieprem, należące w XVIII w. do Rosji (dziś Ukraina). Na zaproszenie carycy Katarzyny II już w 1788 r. udała się tam duża grupa dotychczasowych mieszkańców Żuław, licząca ponad 200 rodzin, która w 1789 r. założyła pierwszą kolonię nad Dnieprem - Chortycę. Przez wiele kolejnych lat dołączały do nich masowo kolejne rodziny, które nie mogły się pogodzić z ograniczeniami stawianymi mennonitom od końca XVIII w. przez państwo pruskie. Zniesienie w Prusach zwolnienia od służby wojskowej spowodowało kolejną falę migracji, tym razem do położonej za oceanem Ameryki Północnej.

 

Mennonici obecni w Polsce do 1945 r.

Mimo masowego odpływu mennonitów w XVIII-XIX w., w Polsce nadal pozostało wiele osób tego wyznania. Trudne dzieje tej części Europy zmusiły jednak również ich do opuszczenia swej ojczyzny w 1945 r. W trudnych warunkach końca wojny i pierwszych lat powojennych niemal wszyscy mennonici opuścili Polskę. Wielu z nich osiedliło się w Niemczech Zachodnich, duża część wyemigrowała do Urugwaju i Paragwaju oraz USA i Kanady.